z Kobietami Babińca
Kobiety Babińca.
To Wy kształtowałyście moje pojęcie o kobiecości. Nie zawsze był to łatwy obraz. Czasem widziałam Was, jak stoicie przed lustrem i narzekacie na swoje ciała. Słyszałam, jak krytykujecie swój wygląd. Słyszałam jak płaczecie, gdy krzywdzili Was mężczyźni. Widziałam jak jecie sam chleb z masłem, żeby wnuczkom starczyło na wyjazdy albo ubrania. Słyszałam, jak mówicie do siebie „schowaj ten brzuch” albo „nie żryj tyle” i wyłonił mi sie obraz kobiety, która w życiu musi: nie mieć brzucha, być samowystarczalna, nie kochać żadnego faceta, a już, broń Boże, zajść z nim w ciążę.
Dopiero teraz dostrzegam, że tak mało widziałam. Że ta kobiecość, wśród której się wychowywałam ma więcej twarzy i są one o wiele łagodniejsze.
Kobiecość to beztroski i zalotny śmiech cioci Gosi, lekkość i chęć do tańca, nieważne jak smutne są okoliczności.
Kobiecość to zaradność i cierpliwość babci Eli. Jej siła i duma. I bezgraniczna miłość w stosunku do najmłodszych kobiet w rodzinie, swoich wnuczek.
Kobiecość to piękna i tak bogata emocjonalność i wrażliwość mojej mamy.
Kobiecość to mądrość i inteligencja Agaty. Dzięki mojej siostrze odkryłam jak wiele jest w moim sercu miejsca na szczerą siostrzaną miłość.
Dziękuję Wam, kochane Kobiety, za pokazywanie mi świata i życia. Zrobiłyście to najlepiej, jak potrafiłyście. Jestem Wam wdzięczna, że zawsze mogę korzystać z Waszego doświadczenia i mądrości.
Wiem też, że macie w sobie wiele miłości nie tylko do mnie, ale do siebie nawzajem.
I ta miłość jest Kobietą.



Komentarze
Prześlij komentarz